Samozatrudnienie za granicą – działalność pozorna czy transgraniczna?

Działalność gospodarcza za granicą

Niemal każdemu z nas prędzej czy później chodzi po głowie myśl o własnej działalności. Dotyczy ona także nas mieszkających lub pracujących za granicą. Mniej więcej wiemy, jak wygląda działalność gospodarcza w Polsce, ale jak samozatrudnienie wygląda za granicą?

Samozatrudnienie wydaje się być realną alternatywą dla umowy o pracę, jednak – jak prawie ze wszystkim – zależy to od okoliczności. Oczywiście jest to możliwe – co więcej nawet bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej za granicą, jednak może być to rozwiązanie ryzykowne, na przykład w sytuacji kiedy osoba prowadzi tak zwaną pozorną działalność gospodarczą.

Pozorna działalność gospodarcza

Nieprawidłowością jest sytuacja, gdy osoba prowadzi działalność gospodarczą, a tak naprawdę jest po prostu pracownikiem. Wprawdzie ryzyko takie jest zdecydowanie większe po stronie zleceniodawcy (pracodawcy) zatrudniającego taką osobę, jednak warto zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Należy do nich uznanie pozornego przedsiębiorcy za zwykłego pracownika, co wiąże się ze wszystkimi tego konsekwencjami, np. podatkowymi, ubezpieczeniowymi, wynikającymi z prawa pracy itd. Odpowiem jeszcze na rodzące się na pewno w Was pytanie, kiedy tak w praktyce działalność jest pozorna. Mamy z nią do czynienia po prostu wtedy, kiedy nie jest samodzielna. To znaczy, że jest prowadzona w takich okolicznościach, w którym rzekomy przedsiębiorca podlega w dużym stopniu faktycznemu przełożonemu, zwierzchnikowi pracy, a jednocześnie nie ponosi ryzyka gospodarczego prowadzonej przez siebie działalności. Znajduje się pod kontrolą przełożonego. Podejmowane przez siebie decyzje są bardzo ograniczone.

Działalność transgraniczna

Wspomniałem o braku konieczności rejestracji działalności gospodarczej za granicą. To możliwe. Pozwala na to tak zwana działalność transgraniczna, polegająca na utrzymywaniu stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej w kraju z jednoczesnym tymczasowym świadczeniem usług za granicą. Zdaję sobie sprawę z tego, że trudno prowadzić firmę w Polsce, więc prowadzenie jej za granicą może być jeszcze bardziej kłopotliwe. Stąd warto pomyśleć o rozwiązaniu transgranicznym, bezpieczniejszym, choćby dlatego, że mniej więcej panujemy nad sytuacją i możemy zawsze zwrócić się do fachowca, np. doradcy podatkowego, który pomoże nam zrozumieć prawne aspekty takiej działalności. Należy jednak pamiętać, że większa część tak prowadzonej działalności musi mieć miejsce w Polsce, a więc trzeba umieć wykazać, że to właśnie w kraju prowadzimy lwią część interesów. Dobrze, byście wzięli pod uwagę branżę, w jakiej działacie. Przykładowo wykonując prace budowlane, podlegamy niemieckiemu podatkowi od usług budowlanych, z którego możemy być zwolnieni. A to tylko jeden z przykładów.

Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety. Warto doczytać czy zasięgnąć języka u specjalistów oraz poznać warunki (np. obowiązki podatkowe) w poszczególnych branżach. Chcąc założyć działalność, ale niekoniecznie za granicą, mamy taką możliwość, jednak trzeba poznać dobre i złe strony każdego z rozważanych rozwiązań. Powodzenia!

Czytaj artykuł