Rekrutacja – to ma sens!

Szukam pracy

Ilu ludzi, tyle opinii na temat procesów rekrutacji, jak nazywa się sposób pozyskiwania pracowników na dane stanowiska w danym miejscu. Często mogą wydawać ci się skomplikowane i bezsensowne, jednak próbując się wczuć w osobę zatrudniającą, trudno się dziwić, że jeśli gotowa jest zatrudnić pracownika – czyli powierzyć mu swoje pieniądze, chce, by była to trafiona inwestycja. Stąd właśnie rozmowy kwalifikacyjne.

Teatr czy rzeczywistość?

Rozmowy kwalifikacyjne – może wspominasz je dobrze, a może po prostu traktujesz jak „teatr”, w którym rekrutujący staje na rzęsach, by zagiąć parol na kandydata, a rekrutowany „gra” niezwykle chętnego do pracy. Wiele zależy od twojego podejścia i to ono pokazuje, czy traktujesz ofertę pracy poważnie i czy faktycznie zależy ci na otrzymaniu posady. Trudno się dziwić, że pracodawca dąży do tego, by znaleźć osobę rzetelną, która chce pracować i nie porzuci stanowiska po tygodniu czy dwóch, jak niestety często się zdarza.

Z ogłoszenia

W internecie można znaleźć tysiące ofert pracy. To nieprzebrane źródło szans, spośród których faktycznie można znaleźć coś dla siebie. Na tym etapie ważne jest porządne przygotowanie CV (o nim napiszę niedługo) i listu motywacyjnego. To najczęściej pierwszy z etapów rekrutacji, który w dużej mierze zależy od ciebie, bo to na podstawie analizy wysłanych dokumentów, podejmowana jest decyzja dotycząca zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Jeśli pomyślnie przejdziemy ten etap, przyjdzie czas na rozmowę – potraktuj ją poważnie. Pracodawca cię nie zna, a rozmowa kwalifikacyjna to jedyna szansa na przedstawienie swojej osoby jako sensownego kandydata na dane stanowisko. Celowo nie piszę o „idealnym” kandydacie, bo taki po prostu nie istnieje. To także wskazówka dla ciebie, by nie podkolorowywać w nadmiarze swoich umiejętności, bo ewentualne braki prędzej czy później wyjdą na jaw.

Z polecenia

Jeśli wydaje ci się, że pójście na rozmowę kwalifikacyjną do pracy z polecenia to tylko formalność, lepiej dmuchaj na zimne. Bez względu na to, jak trafiasz do „puli” rekrutowanych, zaprezentuj się godnie. Musisz pamiętać, że nie bez powodu zostałeś polecony – osoba rekomendująca cię bierze pewną odpowiedzialność, proponując właśnie ciebie. Nie chcesz chyba jej zawieść podchodząc do tematu „olewczo”? To prawda, że jesteś o krok dalej niż ci, którzy przychodzą „z ulicy”, jednak i ty musisz zaprezentować się i potwierdzić, że osoba polecająca cię wie, co mówi. I tu więc dokumenty aplikacyjne (a więc CV i list motywacyjny) powinieneś przygotować porządnie, a podczas rozmowy starać się wypaść jak najlepiej. Jeśli chcesz być traktowany poważnie, traktuj tak i osobę rekrutującą.

Przejdź do następnego levelu

Rekrutacja ograniczająca się do wysłania CV i krótkiej rozmowy kwalifikacyjnej, mającej zweryfikować to, co napisaliśmy w dokumentach jest wciąż powszechna w przypadku stanowisk nie wymagających zaawansowanych umiejętności. Coraz częściej jednak składa się z większej liczby etapów, jednak i one mają swój cel i nie są tylko widzimisię pracodawcy. Jak wspomniałem, zatrudniając pracownika dana firma chce mieć pewność, że trafia na właściwą osobę. Stąd wieloetapowe i często praktyczne rekrutacje połączone z koniecznością wykonania jakiegoś zadania, najczęściej związanego z pracą wykonywaną na przyszłym stanowisku. Nie dziwię się, że pracodawcy nie chcą już opierać się jedynie na deklaracjach kandydatów, że coś potrafią… Nich nie dziwią cię także prośby o podanie rozwiązania konkretnego problemu w poprzedniej pracy czy wyznawanych wartości – to nie wynika z ciekawości pracodawcy, ale z próby dowiedzenia się czegoś o twoim sposobie działania czy tym, co dla ciebie najważniejsze. Tego nie wyczyta z CV, a prawdopodobnie widzi cię pierwszy raz w życiu.

Jeśli faktycznie zależy ci na pracy, nie zrazisz się nawet wieloetapową rekrutacją, co dla pracodawcy będzie już sygnałem, że jesteś osobą wartą uwagi. Jak wspominałem, nie zwalnia cię to z poważnego podejścia do całego procesu. W kolejnych wpisach przeczytasz jak dobrze wypaść już na początku, czyli przesyłając CV i list motywacyjny, a także jak dobrze przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, bo jestem zdania, że nie należy do niej iść ot tak, z marszu.

Ilu ludzi, tyle opinii na temat procesów rekrutacji, jak nazywa się sposób pozyskiwania pracowników na dane stanowiska w danym miejscu. Często mogą wydawać ci się skomplikowane i bezsensowne, jednak próbując się wczuć w osobę zatrudniającą, trudno się dziwić, że jeśli gotowa jest zatrudnić pracownika – czyli powierzyć mu swoje pieniądze, chce, by była to trafiona inwestycja. Stąd właśnie rozmowy kwalifikacyjne. Teatr czy rzeczywistość? Rozmowy kwalifikacyjne – może wspominasz je dobrze, a może po prostu traktujesz jak „teatr”, w którym rekrutujący staje na rzęsach, by zagiąć parol na kandydata, a rekrutowany „gra” niezwykle chętnego do pracy. Wiele zależy od twojego podejścia […]

Czytaj artykuł