Zbiór jabłek w Holandii – jeszcze nie jest za późno!

Jak co roku o tej porze, w holenderskich sadach zaczyna się zbiór jabłek. Pewnie i w tym roku spora cześć z nich zostanie zerwana przez tych Polaków, którzy jeżdżą tam corocznie na zbiory. Ci mają najłatwiej, bo tamtejsi gospodarze lubią zatrudniać znanych już sobie pracowników (albo kogoś z polecenia). Dla tych, którzy chcieliby pierwszy raz pojechać do Holandii „na jabłka” (można tam zarobić więcej niż w sąsiednich Niemczech) a nie mają znajomych, mogących służyć rekomendacją, poniżej garść użytecznych porad:

  • szczyt sezonu przypada na wrzesień, a więc po pierwsze jest jeszcze trochę czasu, a po drugie wrzesień to czas, kiedy wielu sezonowców-studentów wraca już do kraju, a więc robi się nieco „luźniej” na rynku pracy,
  • w Holandii najwięcej sadów znajduje się w prowincjach graniczących z Niemcami (Limburg, Gelderland), w przybelgijskim Zeeland, a także w Utrechcie i Flevoland,
  • praca w mniejszych gospodarstwach bywa cięższa, bo jest mniej zmechanizowana. W kość może dać szczególnie przenoszenie pełnych skrzynek. Jeśli taka sezonowa praca ma być oderwaniem od wielomiesięcznego siedzenia przed komputerem, warto przed wyjazdem poćwiczyć parę tygodni albo popływać w celu rozciągnięcia mięśni i przyzwyczajenia kręgosłupa do wysiłku,
  • przygotuj się też na deszczową pogodę (płaszcz/peleryna, ale taka mocna, która się nie rozerwie o gałęzie, oraz gumowce)
  • stawki godzinowe wahają się w zależności od wieku między 3,76 a 8,57 euro za godzinę, przy czym jeśli będziesz rozliczany/a za skrzynki, twoja stawka nie może być w przeliczeniu na godzinę niższa od minimalnej (zobacz mój wpis o prawach pracowniczych w Holandii),
  • najlepiej szukać pracy przy zbiorach owoców poprzez agencje zatrudnienia. Mali farmerzy wolą taką formę, bo nie muszą martwić się o różne formalności związane ze składkami, ewidencją płac itp. – robi to za nich agencja,
  • zakwaterowanie także zapewnia zwykle agencja zatrudnienia, chyba że zorganizuje Ci je właściciel sadu w domu, przyczepie itp. – to znacznie korzystniejsze, tańsze rozwiązanie. Jeśli masz mniej niż 22 lata, możesz też liczyć na dofinansowanie do zakwaterowania (ale tylko do tego zapewnionego przez agencję), maksymalnie ok. 60 euro tygodniowo.

Pamiętajcie też o obowiązku meldunkowym w Holandii nawet dla pracowników sezonowych i o obowiązkowym ubezpieczeniu!

Jak co roku o tej porze, w holenderskich sadach zaczyna się zbiór jabłek. Pewnie i w tym roku spora cześć z nich zostanie zerwana przez tych Polaków, którzy jeżdżą tam corocznie na zbiory. Ci mają najłatwiej, bo tamtejsi gospodarze lubią zatrudniać znanych już sobie pracowników (albo kogoś z polecenia). Dla tych, którzy chcieliby pierwszy raz pojechać do Holandii „na jabłka” (można tam zarobić więcej niż w sąsiednich Niemczech) a nie mają znajomych, mogących służyć rekomendacją, poniżej garść użytecznych porad: szczyt sezonu przypada na wrzesień, a więc po pierwsze jest jeszcze trochę czasu, a po drugie wrzesień to czas, kiedy wielu […]

Czytaj artykuł