Ja i biznes – eeeee… e-biznes!

e-commerce

Jak często korzystasz z internetu? Na jak długo rozstajesz się ze swoją komórką? Jeśli w odpowiedzi na te pytania tylko się uśmiechasz, to, o czym dziś napiszę może być dla Ciebie ciekawym pomysłem na pomyślenie o swojej przyszłości, a raczej e-przyszłości w Twoim biznesie.

Nowe technologie na dobre wkradły się do naszego życia. Dziś już nie wyobrażamy sobie życia bez wyszukiwarki Googla, wysyłania poczty e-mail i Facebooka. Ja sam przecież komunikuję się z Tobą właśnie dzięki internetowi, który daje coraz to nowe możliwości. Ktoś powie, że to strata czasu. No oczywiście, że tak może być. Nie przekonasz jednak do tego stwierdzenia Marka Zuckerberga, „ojca” Facebooka, który dzięki niemu stał się najmłodszym miliarderem świata. Jedno jest pewne – nie on sam zarabia dzięki rozwojowi internetu. Bo przez internet można zarabiać i to nieraz w dużo wygodniejszy sposób niż w tradycyjnym biznesie.

E-biznes dobry na początek

E-biznes to dobre rozwiązanie na rozkręcenie własnej działalności. Przede wszystkim pozwala na rozpoczęcie z niewielkimi zasobami – finansowymi, lokalowymi i osobowymi po to, by w razie osiągnięcia sukcesu (a tego przecież chcemy) wymagał bardziej profesjonalnej oprawy i zarządzania. Ale to zmartwienie, z którym można sobie poradzić, kiedy okazuje się, że wszystko jest na dobrej drodze do świetlanej przyszłości. Co więcej, jeśli nasz pomysł na biznes jest innowacyjny, możemy spróbować sięgnąć po dotację czy pokusić się o wykorzystanie crowdfundingu, o którym jeszcze napiszę, bowiem sam angażuję się od czasu do czasu wspierając inicjatywy w taki właśnie sposób.

Najpierw lokalnie, później globalnie

Do zalet tego rodzaju rozwiązania należą nieograniczone możliwości dotarcia do klientów. Pozwala to na szeroki, ogólnoświatowy zasięg działań. Oczywiście na początku Twojej drogi warto skupić się na najbliższym otoczeniu, ale wybierając zakres usług dobrze, byś miał gdzieś z tyłu głowy możliwości rozszerzenia ich na inne grupy docelowe czy kraje. Przecież Twoja praca za granicą może się jeszcze na coś przydać – chodzi o znajomość języka i kontakty, które uzbierałeś na przestrzeni lat, a także na przykład rozwiązania, które widziałeś za granicą, a które w Polsce jeszcze nie są stosowane.

Dla introwertyków

Co więcej, jeśli jesteś typem introwertyka, którego sny o potędze niweczy przerażająca wizja konieczności kontaktu z wieloma ludźmi na raz, takie rozwiązanie jest także dla Ciebie dobre. Wprawdzie jedynie do czasu możesz chować się za ekranem komputera, ponieważ zdecydowanie bardziej przekonująca jest rozmowa z żywym człowiekiem podczas ustalania szczegółów współpracy czy przedstawiania oferty, część spraw możliwa jest do załatwienia bez wychodzenia z domu, zaocznie, w kapciach 🙂 Choć minie trochę czasu nim będziesz jedynie pociągał za sznurki jako szara eminencja e-biznesu, to chyba warte zachodu, prawda?

Dla mobilnych, ale odpowiedzialnych

Jest wręcz przeciwnie, rozsadza Cię energia i nie wyobrażasz sobie pracy w korporacji? Własny e-biznes pozwala Ci na pracę w dowolnym miejscu, pod warunkiem bycia odpowiedzialnym i konsekwentnym. To od Ciebie zależy sukces firmy, Ty jesteś osobą decyzyjną i wszelkie zaniedbania to Ty będziesz musiał wziąć na barki.

Warto spróbować swoich sił we własnym biznesie, zwłaszcza, jeśli miałby być to e-biznes. Nie nastawiajmy się tu na spektakularny i natychmiastowy sukces, ale cierpliwość akurat jest niezbędna przy rozpoczynaniu jakiejkolwiek działalności, także tradycyjnej. Pozytywna wiadomość jest taka, że koszta adaptacji e-biznesu do wymagań rynku czy te poniesione w razie niepowodzenia przedsięwzięcia (tfu! tfu!) są zdecydowanie niższe niż przekwalifikowanie stacjonarnej działalności czy zamknięcie jej.

Czytaj artykuł