Co robić, gdy brytyjski pracodawca nie przestrzega przepisów prawa pracy?

Każde państwo posiada swoje specyficzne regulacje prawne dotyczące sfery pracy. Chodzi np. o przepisy dotyczące minimalnego wynagrodzenia, warunków pracy, naliczania urlopów, przerw w pracy, oraz oczywiście uregulowań dotyczących bhp. Oczywiście zawsze warto znać przynajmniej podstawy prawa pracy w kraju, w którym pracujemy bądź planujemy podjąć pracę (ten blog jest także po to, aby te prawa poznać i co jakiś czas je tu przybliżam), niemniej w każdym kraju może zdarzyć się tak, że pracodawca nagina te przepisy, a skrajnych wypadkach po prostu bezprawnie wykorzystuje pracowników, zaniżając im np. wynagrodzenia czy nie udzielając należnego urlopu.
W Polsce instytucją nadzorującą i kontrolującą przestrzeganie prawa pracy, w tym bhp (a także legalność zatrudnienia) jest Państwowa Inspekcja Pracy, do której można zwrócić się ze skargą na pracodawcę bądź z prośba o bezpłatną poradę prawną. A jak jest w innych krajach? Czy możemy, jako obywatele polscy, liczyć na PIP także za granicą?

Niestety, w przypadku samodzielnego podjęcia pracy za granicą, winniśmy dochodzić swych roszczeń przed organami tego kraju. Dotyczy to zarówno sądów, jak i instytucji, które są odpowiednikami polskiego PIP. Jedynie pracownicy delegowani do pracy za granicą (do UE) przez pracodawcę z siedzibą w RP mogą mogą zwrócić się w razie potrzeby do polskiego PIP, który zajmie się sprawą, przekazując ją odpowiednim instytucjom zagranicznym. Także w przypadku pracownika skierowanego do pracy za granicą przez polską agencję zatrudnienia, ewentualne postępowanie prowadzi polska Inspekcja Pracy. W innych przypadkach musimy zwrócić się do odpowiednich instytucji w danym kraju, zachowując odpowiedni tryb postępowania.

Niestety sprawa nie jest prosta, bo w różnych krajach sprawy egzekwowania swych praw pracowniczych rozwiązywane są na różne sposoby. Przyjrzyjmy się dziś Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania nie ma odpowiednika polskiego PIP, tzn. jednej instytucji, do której można zwracać się w sprawach ogólnie pojętego prawa pracy, w tym bhp.

BHP

Od 2008 roku w Wielkiej Brytanii za egzekwowanie przepisów dot. bhp (ale nie we wszystkich branżach – patrz niżej) ponosi odpowiedzialność Inspektorat Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy (Health and Safety Executive – https://www.hse.gov.uk/, w Irlandii Północnej funkcjonuje odpowiednik Health and Safety Executive for Northern Ireland – HSENI). W instytucji tej można między innymi zasięgnąć informacji dot. bhp, w tym uprawnień pracowniczych oraz obowiązków pracodawcy. Możemy także złożyć skargę do HSE, również za pomocą formularza internetowego.

Jeśli więc masz podejrzenia, że pracodawca nie przestrzega przepisów bhp, procedura jest następująca: należy najpierw porozmawiać o swoich obawach czy zastrzeżeniach z pracodawcą albo superwajzorem (kierownikiem), bądź też z przedstawicielem ds. bezpieczeństwa (health and safety representative) jeśli taki funkcjonuje w zakładzie. Dane przedstawiciela podane są do wiadomości pracowików na tablicy ogłoszeń w obowiązującym dokumencie „Health and Safety – what you sholud know”. Jeśli to okaże się nieskuteczne, można złożyć skargę.
Podobnie jak w PIP, także skarga złożona w HSE jest poufna, co oznacza, że pracodawca nie dowie się o niej, chyba że wyrazimy na to zgodę.

Są jednak pewne branże, takie o mniejszych zagrożeniach, np. sklepy, biura i większość magazynów, w których odpowiedzialność za egzekwowanie przepisów bhp ponoszą władze lokalne (Local Counsil), a nie HSE, i to właśnie właśnie do samorządu lokalnego, konkretnie do Wydziału ds. Zdrowia Środowiskowego (Environmental Health Department) należy kierować skargę.

Doświadczenia z pracy w UK pokazują, iż poziom przestrzegania bhp przez tamtejszych pracodawców bywa diametralnie różny. W jednym z zakładów nie dopuszczą pracownika do najprostszej pracy bez przeszkolenia bhp i dziesiątków (dosłownie!) podpisów pod każdym elementem szkolenia, zaś w sąsiadującym zakładzie „szkolenie” polega na poinstruowaniu, że nie należy wchodzić do maszyny, która tnie materiał na kawałki, po czym… puszczają nowego pracownika między pędzące zdecydowanie zbyt szybko wózki widłowe, które zresztą ledwo widać z oparów ich spalin.
W przypadku poważnych obaw i zagrożeń nie wahajmy się dochodzić egzekwowania przepisów bhp, wszak pracujemy żeby żyć, a nie odwrotnie. Jeśli mamy inne oferty pracy, warto nawet po prostu zrezygnować z pracy, która niesie zbyt wiele niebezpieczeństw, wynikających ewidentnie z lekceważenia sfery bhp przez kierownictwo zakładu.
Warto też wiedzieć, że zgodnie z zapisem na stronie HSE „prawo w zakresie BHP zapewnia ochronę migrującym pracownikom najemnym niezależnie od tego, czy są oni zatrudnieni legalnie czy nie”.
Pamiętajmy też, że jeśli jesteśmy pracownikami agencji pracy, to ona jest naszym pracodawcą, i to ona ponosi część odpowiedzialności za nasze bhp (często to ona ma obowiązek dostarczyć nam np. obuwie robocze, i to ona powinna także naciskać na pracodawcę-użytkownika w kwestii wywiązywania się przez niego z części powinności w tej sferze), zwracajmy się więc zawsze także do swej agencji (zadzwońmy), jeśli widzimy, że jest coś nie tak w miejscu, gdzie wykonujemy pracę.

Prawo pracy

W przypadku innych niż sfera bhp nadużyć pracodawcy, jeśli negocjacje z pracodawcą nie przyniosą rezultatu, należy zwrócić się o pomoc przede wszystkim do związku zawodowego, jeśli się do niego należy. Jeśli to nie pomoże, pomocna może okazać się instytucja publiczna ACAS (Advisory, Conciliation and Arbitration Service), która zajmuje się informacją, szkoleniami, a także postępowaniami pojednawczymi w celu zapobiegania lub rozwiązywania problemów w miejscu pracy. Można tam też uzyskać bezpłatną poradę przez internet lub telefoniczną.

Podobnie jak u w Polsce, swych praw ostatecznie można dochodzić w sądzie pracy (Employment Tribunals).

Jeśli Twoim pracodawcą jest agencja pracy, możesz zgłosić zastrzeżenia do Inspektoratu Standardów Biur Pośrednictwa Pracy (Employment Agency Standards Inspectorate), a także do Zrzeszenia Rekrutacji i Zatrudnienia (Recruitment and Employment Confederation, REC), jeśli agencja do niego należy.

O poradę, nie tylko w sprawach dotyczących egzekucji swych praw pracowniczych, można zwrócić się też do Biura Porad Cywilnych (Citizens Advice Bureau, CAB).

Czytaj artykuł