A jednak wracam, czyli co po powrocie?

Po powrocie

Trzeba przyznać, że ostatnio mam “fazę” na myślenie o powrocie albo po prostu zgłębiam ten temat coraz bardziej. Ciekawi mnie, jak faktycznie wygląda ścieżka reemigranta, jak nazywa się osobę, która wyjechała za granicę, ale zdecydowała się wrócić z powrotem do kraju. Jak to wygląda w Polsce? Co na nas czeka na rynku pracy?

Ostatnio pisałem o psychologicznych kosztach powrotów i zastanawiałem się, dlaczego tak trudno jest wrócić. Przekonywałem, że trudności nie wiążą się tylko z kwestią konieczności ponownego szukania pracy i stawienia czoła realiom polskiego rynku, ale z obawą przez opiniami i oceną innych. Jako, że nie traktuję świata w kategoriach “czarny-biały”, dziś dla odmiany napiszę o tym, gdzie powracający z zagranicy człowiek może udać się po powrocie do kraju chcąc wskrzesić polską ścieżkę zawodową.

Różne przyczyny wyjazdu

Podejrzewam, że skoro zdecydowaliście się na wyjazd, to niewiele trzymało Was w dotychczasowym miejscu pracy, więc nie ma sensu wracać tą samą ścieżką do punktu wyjścia. Wyjechaliśmy za lepszym życiem, poprawą sytuacji materialnej, chęcią pomocy finansowej rodzinie w Polsce. W zależności od tego, co robiliśmy za granicą, możemy wrócić z CV wzbogaconym o jakąś ciekawą pozycję w stanie “przewietrzenia”, bo czasem zdarza się wyjeżdżać, bo dusimy się w określonym punkcie naszej, szumnie zwanej, kariery. To czas na zdobycie doświadczenia, spojrzenie na pracę z innej perspektywy i przemyślenie paru spraw. A po powrocie?

A jednak wracam!

Myślenie, że po powrocie do kraju czeka nas wyłącznie “kuroniówka” i zakreślanie ofert pracy w gazecie lub wyszukiwanie ich w internecie na portalach pracy, to myślenie dość ograniczone. Oczywiście, to nieodłączny element poszukiwania pracy, ale na tym się nie kończy, szczególnie, kiedy wyjazd miał być dla nas oddechem i czasem, nazwijmy to, przemiany. Rozpuśćmy wici wśród znajomych, ale też przewertujmy portale poświęcone właśnie osobom powracającym z emigracji, bo takie tworzą się coraz częściej. Poczciwe Urzędy Pracy także zaczynają powoli myśleć o osobach powracających na rynek pracy, którymi nie są już jedynie matki po urlopie macierzyńskim.

Szkolenia dla każdego

Wystarczy rozejrzeć się po okolicznych urzędach czy nawet stowarzyszeniach, które często w swoich działaniach uwzględniają różne grupy społeczne, w tym na przykład matki powracające po urlopach macierzyńskich czy właśnie osoby chcące nabyć nowe umiejętności czy nawet przekwalifikować się. Także w internecie na stronach poświęconych szkoleniom, można znaleźć tak bezpłatne jak i płatne zajęcia, mogące nas nauczyć nowych rzeczy. W większości realizowane są one przez programy unijne, ale to właśnie dzięki nim mamy szansę zdobyć nie tylko “papierek” potwierdzający ukończony kurs – coraz częściej nacisk kładziony jest właśnie na praktyczne wykorzystywanie zdobywanej wiedzy, stąd często zajęcia takie polegają na warsztatach czy ćwiczeniach. Zdarzają się nawet szkolenia oferujące coś w rodzaju stypendiów dla uczestników zajęć. Unia inwestuje w tak zwany kapitał ludzki i wie, co jest ludziom potrzebne – nie tylko wiedza, za którą tak od razu nie kupimy chleba rodzinie. Korzystajmy więc z oferowanych możliwości. A nuż zmienimy myślenie i coś, co wydawało się błahymi zainteresowaniami stanie się naszą profesją?

Nigdy nie jest za późno!

Wydaje wam się, że to już nie czas na naukę? Popularność Uniwersytetów Trzeciego Wieku pokazuje, że na edukowanie się nigdy nie jest za późno, a co więcej – seniorzy chcą się uczyć. Weźmy i my z nich przykład – jesteśmy przecież od nich młodsi, więc wiek nie jest żadnym usprawiedliwieniem… Co więcej, większość szkoleń i programów pomocowych (także tych dotyczących np. pomocy przy zakładaniu działalności gospodarczej czy przekwalifikowania się) musi spełniać standardy równości, a więc uwzględniać tak kobiety jak i mężczyzn ze szczególnym uwzględnieniem różnych ich kategorii wiekowych, od młodzieży świeżo po studiach, przez osoby w średnim wieku aż do tych 50+. To dotyczy także przekwalifikowania się czy próbowania swoich sił w nowych obszarach rynku pracy. Mamy doświadczenie zawodowe i życiowe, wykorzystajmy je.

Czytaj artykuł