Platformy i morze – oto jest wyzwanie!

Norwegia, praca za granicą, wyjazd, platforma wiertnicza, rynek zagraniczny, poszukiwanie pracy

Na platformach wiertniczych u północnych wybrzeży Norwegii średnie zarobki to blisko 60 tys. zł miesięcznie. Najwięcej otrzymują inżynierowie, ale np. spawacze mogą liczyć już na ok. 30 tys. zł. Warto jednak pamiętać, że w przypadku krajów skandynawskich podatki są tak wysokie, iż na konto bankowe zatrudnionego wpływa kwota o połowę niższa od wyżej podanych.

Rafał Siwczak pracował w wielu miejscach na świecie, w tym na północnym wybrzeżu Norwegii i w Zatoce Perskiej. – Pogoda na Morzu Północnym należy do najgorszych na świecie. Sztormy zdarzają się bardzo często – opowiada marynarz. Przyznaje, że wiele osób zainteresowanych takim życiem bierze pod uwagę tylko zarobki i nie ma pojęcia o niebezpieczeństwach, z jakimi wiążą się obowiązki zawodowe. – Praca w takich warunkach łączy się z wieloma nieprzespanymi nocami. A nie muszę tłumaczyć, jak na człowieka działa brak snu – mówi Siwczak. Podkreśla, że przemęczenie ma również wpływ na liczbę popełnianiach błędów, wynikłych ze zmniejszonej koncentracji, czy zaników pamięci, znanych każdemu, komu zdarzyło się nie przespać kilku nocy z rzędu.

 Szkoła nie wystarczy

A jakie uprawnienia trzeba zdobyć, by dostać pracę na platformie? Niestety, dyplom szkoły zawodowej czy samo doświadczenie w przypadku większości zawodów technicznych nie wystarczą. – Spawacz, który chce podjąć pracę za granicą, musi posiadać aktualne świadectwo egzaminu spawacza, wystawione według odpowiedniego arkusza normy PN-EN ISO 9606. Poszczególne arkusze normy dotyczą różnych materiałów: stali, aluminium i jego stopów, miedzi i jej stopów, tytanu itp. – wyjaśnia Tomasz Pfeifer z Instytutu Spawalnictwa w Gliwicach. Niektóre szkoły oferują możliwość zdobycia tych uprawnień w trakcie nauki. – Po naszych kursach spawalniczych wiele osób opuszcza kraj, szukając pracy jako spawacze. Uprawnienia są przyznawane wraz z otrzymaniem książeczki spawacza i świadectwem kwalifikacyjnym. Poza naszym krajem wystarczy świadectwo kwalifikacyjne, które wydawane jest – po zdaniu egzaminu – przez Instytut Spawalnictwa, Urząd Dozoru Technicznego lub Krajowy Rejestr Statków. Świadectwo takie jest zgodne z normą spawalniczą PN-EN ISO 9606, która obowiązuje nie tylko w Europie, lecz także w Azji czy Ameryce Północnej – mówi Patryk Sawicki, dyrektor Ośrodka Kształcenia Zawodowego w Białymstoku.

 Skąd brać ogłoszenia?

Oferty pracy na platformach rzadko trafiają się na portalach rekrutacyjnych czy w polskich agencjach pracy. Częściej można je znaleźć bezpośrednio u pracodawców lub na portalach branżowych, jak np. Seaman.pl, Portalmorski.pl, Crewpoland.pl czy Gospodarkamorska.pl i zagranicznych: Oilandgasjobsearch.com, Oilandgaspeople.com, Rigzone.com. Oferty pracy na platformach można również czasem znaleźć w skandynawskich urzędach pracy. – Zauważamy, że w krajach, takich jak Norwegia, Holandia czy Wielka Brytania, popyt na dobrych specjalistów zdecydowanie przewyższa podaż. Choć pracy jest sporo, główna przeszkoda, która często skreśla polskich specjalistów, to brak znajomości języka w stopniu pozwalającym na komunikację – zwraca uwagę Szymon Bazan z firmy Bergman Engineering, która rekrutuje pracowników na europejskie platformy.

Żądają wyższych płac

Na norweskim wybrzeżu na stale pracuje ponad 100 tys. osób, chętnych do pracy jest o wiele więcej. Szczególnie od zeszłego roku zdobycie pracy nie jest proste. Cena ropy spadła wtedy do poziomu najniższego od 12 lat. Zwolniono wówczas 30 tys. osób i choć polskim pracownikom może być trudno w to uwierzyć z uwagi na wysokość pensji w tej branży, 755 osób zatrudnionych na platformach przez Statoil, ExxonMobil i Engie zastrajkowało, żądając podniesienia płac. Negocjacje trwały długo, pracodawcy upierali się, że niskie ceny ropy zmuszają ich do oszczędności, a pracownicy – że praca wymagająca tak dużych poświęceń musi być odpowiednio wynagradzana. Dziś jest już nieco lepiej, bo cena baryłki ropy poszła w górę, ale firmy nafciarskie na wszelki wypadek pozostały mniej hojne w rozdawaniu świadczeń i bonusów.

 

Sonia Grodek, autorka miesięcznika „Praca za granicą” i serwisu www.pracazagranica.pro

 

Czytaj artykuł