Długi w Niemczech – jak z nich wyjść?

Niemcy, praca, praca za granicą, urząd skarbowy, bank

Niemieckie banki i urzędy skarbowe zwykle rozkładają zadłużenie na raty, ale potrzebna jest współpraca z nimi. W przypadku upadłości zobowiązania spłaca się przez 6 lat.

Zdarzają się sytuacje, kiedy mamy do spłacania zobowiązania, a nie mamy z czego. W tym momencie nie ma znaczenia, czy jest to nasza wina, czy padliśmy ofiarą oszustwa. Co robić, gdy z powodu utraty dochodów nie jesteśmy w stanie spłacać rat kredytu i dostaliśmy już dwa upomnienia? Nie należy czekać, aż w skrzynce pojawi się pismo od komornika. Trzeba umówić się na spotkanie z kredytodawcą, przedstawić mu swoją sytuację i wspólnie uzgodnić dalszy plan gry. Niemieckie banki, instytucje kredytowe, domy wysyłkowe i firmy telekomunikacyjne, widząc dobrą wolę dłużnika, przeważnie zgadzają się na spłatę zobowiązań w ratach, często w symbolicznej wysokości 10–20 euro (zależy to naturalnie od sytuacji finansowej dłużnika).

 

Długi w skarbówce

Podatki od osób zatrudnionych jako pracobiorcy odprowadzają do fiskusa pracodawcy, dlatego rzadko mają oni zaległości podatkowe. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą. Muszą one same rozliczać się z fiskusem i może się zdarzyć, że z powodu błędnie prowadzonej księgowości mają nagle do zapłacenia podatek, z którym się nie liczyły, a w kasie nie ma pieniędzy. Dostają z urzędu skarbowego (Finanzamt) pismo z żądaniem zapłacenia długu w określonym terminie i zapowiedzią wizyty komornika.

Za każdy miesiąc zwłoki naliczane są w Niemczech odsetki w wys. 1% od kwoty dłużnej. Nie ma zatem na co czekać, tylko umówić się w urzędzie skarbowym i złożyć wniosek o odroczenie terminu spłaty lub rozłożenie go na raty, które będą spłacane w ustalonym czasie. Po zapoznaniu się z sytuacją dłużnika urzędy przeważnie zgadzają się na którąś z wymienionych powyżej możliwości.

 

Jak ogłosić upadłość?

Co robić gdy kompletnie zbankrutowaliśmy i nie jesteśmy w stanie w przewidywalnym okresie spłacić naszych zobowiązań? Pozostaje nam złożenie wniosku o prywatną lub firmową upadłość konsumencką (Insolvenz). Jest to temat bardzo szeroki, więc przedstawimy najważniejsze informacje. Osoba dorosła musi przez 6 lat oddawać swoje dochody powyżej 1030 euro (bez ew. alimentów) miesięcznie ustanowionemu przez sąd syndykowi. Ważne: prezenty i wygrane losowe można w całości zachować. Masę spadkową można w połowie zachować. Dłużnik jest poza tym zobowiązany do podjęcia każdej możliwej pracy, aby przynajmniej w części pokryć swoje zobowiązania. Pracodawca jest informowany o sytuacji pracownika i może wypłacić mu tylko 1030 euro, a resztę przelewa na konto syndyka. Jeśli dłużnik wypełnia wymagania, to po 6 latach sąd zwalnia go od wszelkich zobowiązań. ALE: prywatna upadłość konsumencka nie zwalnia nas od obowiązku płacenia alimentów czy kar finansowych lub odszkodowań będących wynikiem kradzieży, oszustwa lub np. pobicia.

 

Współpraca urzędów

Każdy dłużnik jest też zgłaszany do Schufa – instytucji będącej odpowiednikiem polskiego Biura Informacji Kredytowej, z którym ma podpisaną umowę o współpracy i wymianie informacji. Dlatego płonne są nadzieje tych, którzy mając w Niemczech długi, przenoszą się do Polski z myślą, że to rozwiąże problem. Schufa i BIK, polskie i niemieckie urzędy skarbowe ściśle ze sobą współpracują. Lepiej te sprawy uregulować w Niemczech, gdyż jest tylko kwestią czasu, kiedy pojawi się u nas polski komornik. Istnieje wiele punktów, organizacji i instytucji, które pomogą w rozwiązaniu problemu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce „Schuldnerberatung” + miejsce zamieszkania, a pojawi nam się cała lista instytucji. Doradztwo takie prowadzą też Caritas i Diakonisches Werk (ewangelicki odpowiednik Caritas). Wiele z nich ma pracowników mówiących po polsku, którzy kompetentnie pomogą w rozwiązaniu problemu.

Krzysztof Nowak, Niemcy. Tekst pochodzi z miesięcznika „Praca za granicą” i serwisu www.pracazagranica.pro

Czytaj artykuł