Chcemy emigrować bliżej! Już nie Anglia, a… Niemcy!

Emigracja Polaków

Szerokim echem odbijają się pierwsze wnioski z najnowszego raportu dotyczącego migracji zarobkowych Polaków. Dziś już nie Wielka Brytania, a właśnie Niemcy wskazywane są jako miejsce ewentualnej emigracji. Piszę ewentualnej, ponieważ blask emigracji zarobkowej zaczyna blednąć. Czy to schyłek boomu na wyjazdy do pracy za granicę i spadek entuzjazmu?

Pełny raport Work Service pt. „Migracje zarobkowe Polaków” poznamy jeszcze w maju. Z mieszanymi uczuciami podchodzę do tej pory ujawnionych informacji, choć przeważa jednak… entuzjazm. Dobrze wiecie, jak patriotycznie podchodzę do rodzimego kraju. Może na wyrost, ale we wspomnianych tendencjach dopatruję stopniowego zbliżania się do Polski 🙂 Może to naiwne myślenie, ale okazuje się, że migrujemy bliżej niż jeszcze kilka lat temu, wybierając nie tak popularną już Wielką Brytanię, ale… Niemcy. Śmieję się pisząc te słowa, bowiem zdaję sobie sprawę, co wpływa na taką, a nie inną decyzję. Raport wskazuje na silną gospodarkę, dostępność miejsc pracy i oczywiście zarobki.

Z rozmów ze znajomymi Polakami pracującymi w Niemczech wywnioskowałem, że życie i praca „po sąsiedzku” sprawia, że nie przeżywamy rozłąki tak mocno, jak w przypadku pracy gdzieś dalej. Powiecie, że to żadna różnica, bo przecież loty z Anglii czy Irlandii są dostępne od ręki i można wpaść do domu choć na kilka chwil niemal w dowolnym momencie. Ja tam myślę jednak, że to fizyczne poczucie mniejszego dystansu także robi swoje i Niemcy są bardziej przyjazne dla tych, których przerażają odległości.

Nie byłbym sobą, gdybym w tym miejscu nie wysnuł śmiałego i optymistycznego z patriotycznego punktu widzenia wniosku – skoro już nie Anglia, tylko Niemcy, to może docelowo nie Niemcy, a… Polska? Interesuję się losem Polaków za granicą i z podziwem obserwuję, jak pobyt za granicą pozwala rozwinąć się przedsiębiorczym emigrantom. Ich celem nie tylko jest wysyłanie pieniędzy do domu. Okazuje się, że przy okazji nabywają pewności siebie, obcując z ludźmi nawiązują kontakty, a zgromadziwszy kapitał postanawiają zainwestować go, ale już niekoniecznie za granicą, a… w Polsce. Wielu mówi, że idealną sytuacją jest zarabiać za granicą, a wydawać w Polsce. Ci bardziej przedsiębiorczy idą krok dalej i… myślą o inwestycjach w Polsce.

Przeobrażenia w Europie sprawiają, że w temacie emigracji widać zmiany. Jednostajny ruch z kraju rodzimego zaczyna być zaburzony. Wiele mówi się o emigracji, o reemigracji (czyli powrocie z emigracji do rodzimego kraju) wciąż niewiele, ale temat zaczyna kiełkować. Czyżby była to zapowiedź masowych powrotów, skoro entuzjazm wyjazdów już spada?

Czytaj artykuł